• 07 czerwca 2008 /  Ferie

    Po sylwestrze nie umialem sie doczekac ferii zimowych. Kazdy o nich marzyl. I choc przeciez dopiero co skonczyl sie okres swiateczny, gdzie mielismy wolne, to i tak oczekiwalem z niecierpliwoscia ferii zimowych. Wtedy to udawalismy sie z rodzicami na wczasy w góry. Od momentu, gdy tata nauczyl nas jezdzic na nartach moglismy jechac z nimi. Przed tym ferie zimowe spedzalismy u babci. Nie moge powiedziec zeby mi sie to nie podobalo. Co rano pyszne sniadanko i obowiazkowo kakao. Potem wyprawa z dziadkiem do lasu, lub na sanki. Potem obiad i mala drzemka. A po obiedzie do samego wieczora gralismy razem w karty, chinczyka, albo pomagalismy babci i dziadkowi w jakis obowiazkach takich jak pieczenia ciast lub odgarnianie sniegu. Pamietam pewnej zimy wraz z dziadkiem zbudowalismy prawdziwe iglo. Takie iglo gdzie moglismy wejsc do srodka i sie bawic. Niestety nie moglismy tam spedzac zbyt duzo czasu, bo babcia sie bala, ze pewnego dnia iglo sie nam na glowe zawali. I tak bylo smiesznie. Fajnie byloby byc znowu dzieckiem.

fryzury - sylwester w górach - tanie noclegi - Meble Biurowe - Regały metalowe - Ogłoszenia Wałbrzych - stomatologiczna chirurgiaia - unibet - zmywarki gorenje - Noclegi Jastarnia - parkiety - kredyt na auto - artykuły nurkowe - Psy - Noclegi Hel