• 23 stycznia 2009 /  Uncategorized

    Tej zimy obiecalem sobie, ze postaram sie zrobic wiele rzeczy, które robilem w dziecinstwie. I tak jak sobie wspomnialem te czasy na feriach u babci i dziadka, postanowilem, ze w tym roku zjede tydzien by ich odwiedzic. Dla nich zawsze bede malym chlopcem. Pewnie jesli babcia zobaczy mnie zaraz popedzi upiec mój ulubiony placek z rodzynkami. Jak fajnie byloby sie znowu cofnac w czasie. I chociaz czlowiek wtedy marzyl tylko o tym by byc juz doroslym, to teraz chetnie by nim czasem nie byl. Zima to taka pora roku, gdzie kazdy dorosly ma prawo do pewnego stopnia byc dzieckiem. I ja mam zamiar to wkorzystac. Nie pamietam kiedy ulepilem ostatnio balwana, albo prowadzilem z siostra wojne na sniezki. Tej zimy nadrobie zaleglosci. Mysle, ze moja siostra tez bedzie chciala wrócic do tych fajnych czasów. Dzisiejsze czasy sa tak zwariowane, ze nie wiadomo jak dlugo snieg polezy na naszych podwórkach. Nie warto wiec marnowac czasu. Ja zaczynam swoja przygode juz dzis. Wam tez radze sie nad tym zastanowic.

  • 07 czerwca 2008 /  Ferie

    Po sylwestrze nie umialem sie doczekac ferii zimowych. Kazdy o nich marzyl. I choc przeciez dopiero co skonczyl sie okres swiateczny, gdzie mielismy wolne, to i tak oczekiwalem z niecierpliwoscia ferii zimowych. Wtedy to udawalismy sie z rodzicami na wczasy w góry. Od momentu, gdy tata nauczyl nas jezdzic na nartach moglismy jechac z nimi. Przed tym ferie zimowe spedzalismy u babci. Nie moge powiedziec zeby mi sie to nie podobalo. Co rano pyszne sniadanko i obowiazkowo kakao. Potem wyprawa z dziadkiem do lasu, lub na sanki. Potem obiad i mala drzemka. A po obiedzie do samego wieczora gralismy razem w karty, chinczyka, albo pomagalismy babci i dziadkowi w jakis obowiazkach takich jak pieczenia ciast lub odgarnianie sniegu. Pamietam pewnej zimy wraz z dziadkiem zbudowalismy prawdziwe iglo. Takie iglo gdzie moglismy wejsc do srodka i sie bawic. Niestety nie moglismy tam spedzac zbyt duzo czasu, bo babcia sie bala, ze pewnego dnia iglo sie nam na glowe zawali. I tak bylo smiesznie. Fajnie byloby byc znowu dzieckiem.

  • 19 maja 2008 /  Nowy rok

    Z dziecinstwa niestety nie mam najlepszych wspomnien. Nigdy nie moglismy poczekac do dwunastej godziny. Co nie oznacza, ze nie witalismy Nowego Roku. Otóz mama kladla nas spac juz o ósmej godzinie i budzila zawsze za pietnascie dwunasta w nocy. Tak bysmy zdazyli sie przebudzic i przywitac Nowy Rok. Bylismy jedynymi, którzy musieli isc spac z reszty rodziny, która miala przedluzony urlop. Obojetne mamie bylo, ze nasi rówiesnicy czekali wraz z doroslymi. No cóz gdy bylismy nastolatkami zmienilo sie to na szczescie. Wtedy tez nasi rodzice zawsze proponowali nam bysmy odpowiednio wczesnie zadbali o to gdzie chcemy spedzic sylwestra, co nam potrzeba i by kupic lub przygotowac odpowiedni strój. I od tamtego czasu zaczely sie dla mnie najfajniejsze imprezy. Czasami nie do konca rodzice wiedzieli jak one wygladaja. Ale ten jeden dzien w roku kazdy nastolatek chce sie dobrze bawic. Oczywiscie staralismy nie przesadzac. Nie chcielismy stracic zaufania rodziców. To oznaczalo by koniec imprez do osiemnastki.

opony bieżnikowane bydgoszcz - gabloty reklamowe